Opuszczone Boisko - Wstęp

 

"Opuszczone boisko" to miejsce, w którym chciałbym przypomnieć kluby i drużyny, których nie znajdzie się już w bieżących ligowych tabelach. Nie przetrwały próby czasu. Może zabrakło jakiegoś zapaleńca, który świat na głowie postawi, tylko po to (albo aż po to), by mieć drużynę piłkarską w swojej miejscowości? Może już dorośli Ci chłopacy, którzy kopali piłkę po sześć godzin dziennie jeśli tylko znaleźli fragment wolnej przestrzeni i symboliczne dwa słupki ułożone... z cegieł? A może młodsze pokolenie już nie dostrzegło piękna jakie mieści w sobie ta zespołowa rywalizacja? Opuszczone boisko, rdzewiejąca bramka, trawa sięgająca kolan i gdzieś w trawie gnijąca ławeczka. Nie zachował się napis "gospodarze". Pewnie nigdy go tu nie było. Ale były emocje. Oj, te były od zawsze. W co drugą niedzielę mecz na własnym boisku. Jeden komplet czerwonych stroi... Gdzie tam komplet! Tylko koszulki były jako tako kompletne. Numery trzeba było samemu malować; szablon wycinało się z tektury... A spodenki i getry - to już jakie kto tam miał. I jeszcze korkotrampki za duże o dwa numery, przesiąknięte intensywnie rywalizacją z poprzednich meczów. Pół wsi idzie na mecz. Przedpołudnie, w powietrzu woń niedzielnego rosołu, a tu rywalizacja! Rywalizacja do ostatniej kropli potu, rywalizacja o pierwsze, czwarte, siódme miejsce... I tak bez przerwy, sezon po sezonie. Ktoś tam kogoś pchnął na tyle poważnie, że uznano czyn ów za pobicie, ktoś tam ledwo co z wesela wrócił, a już na boisku... Grają. Krzyki, hałasy, gwizdy. Radość, smutek, smutek. Za trzy minuty koniec... 4-1 do tyłu. Już się nie uda. Może za tydzień. A za tydzień wyjazd. PGR pomaga - "buda" zaczepiona do ciągnika i 15 kilometrów trasy przed nami. Dzisiaj trzeba się pokazać! Jest szansa na zdobycie dwóch punktów...

 

Czy tak bywało?

Nie policzę na palcach obu rąk klubów, po których nie została najmniejsza choćby wzmianka w zasobnych przestrzeniach internetu. Istniejące kluby mają swoje strony, czasem nawet po kilka. Szkoda tylko, że dość rzadko dba się na tych stronach o przeszłość, o zamierzchłe czasy. Liczy się tylko to co teraz i basta. Istniejące kluby mają działaczy, zawodników i kibiców. Te nieistniejące też miały... To "opuszczone boisko" oddaję w ich władanie.

Chciałbym prosić Państwa: Kibiców, Zawodników, Działaczy - przeszłych i obecnych - o kontakt - jeśli są Państwo w posiadaniu jakiejkolwiek pamiątki (zdjęcia, wycinku prasowego itp.) lub mogą mi wskazać osobę, która takowe posiada. Będę również bardzo wdzięczny za przekazanie mi imion i nazwisk działaczy i zawodników nieistniejących dziś drużyn. Dodam, że swoje poszukiwania ograniczam do obecnych powiatów: inowrocławskiego, mogileńskiego i żnińskiego oraz - fragmentarycznie - do powiatów: bydgoskiego i nakielskiego.

Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (5 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=